Spojrzenie w jej oczy_(1)

736Report
Spojrzenie w jej oczy_(1)

Claire była jedyną osobą, która została w biurze. Był piątek i ci, którzy nie wzięli pół dnia lub całego dnia wolnego, jedli obiad. Została zaproszona, ale musiała więcej pracować niż zjeść długi lunch.

Dziwne było, że całe biuro było puste. Ale lubiła też ciszę. Mogła szybciej wykonać pracę bez nikogo, kto by ją rozpraszał.

Na jej biurku obok komputera leżała książka. Piękny drań. Czytała ją w pociągu, a czasami w pracy, kiedy chciała odpocząć od patrzenia na komputer. Ludzie gapili się, gdy znali treść książki. Widziała, jak patrzą. Ale to nie miało znaczenia. Chciała przeczytać książkę bardziej niż martwić się o to, co inni pomyślą, że może chodzić jej po głowie.

Zresztą nigdy by się nie domyślili.

Nie mogła uwierzyć, jak bardzo była mokra. Po przybyciu do pracy kusiło, by wejść, pobiec do łazienki i dokończyć pracę, którą zaczęła książka i jej wyobraźnia.

Seks w pracy. Szef i młoda pracownica to mniej więcej fabuła. Gdyby tylko, pomyślała. Ale nie. Brak atrakcyjnego szefa. Niestety, nikogo, kogo uważała za atrakcyjnego. O ile to się wkrótce nie zmieni albo nie znajdzie nowej pracy, ta fantazja nie spełni się i nie będzie mogła się spełnić.

Umysł Claire zaczął odchodzić od pracy i wracać do książki. Odpoczynek byłby super. Pisała prawie bez przerwy od rana. Lekka lektura przełamałaby dotychczasową monotonię dnia.

Pomyślała, że ​​skoro nikogo nie ma w biurze, może to być dobry moment na odegranie przynajmniej połowy fantazji. Seks w biurze nadal, ale z wyimaginowanym szefem i kilkoma palcami, które w tym momencie dokładnie wiedziały, gdzie iść i na jak długo. Fakt, że miała na sobie sukienkę, ułatwiłby sprawę.

Nie, nie mogła. To była miła myśl, ale albo była prawdziwa, albo nic.

Zadzwonił dzwonek przy drzwiach wejściowych, co oznaczało, że ktoś wrócił do biura. Wyjrzała ponad ścianą kabiny. To był Chris, jeden z jej współpracowników. Nowość w biurze. Niezręcznie było stać obok, ponieważ był o całą stopę wyższy od niej.

Chris zobaczył podniesioną głowę Claire i pomachał. Uśmiechnęła się i odmachała. Przyjazny uśmiech, nic więcej. Chris od początku bardzo wyraźnie dawał jej do zrozumienia, że ​​mu się podoba. Co było pochlebne, ale nic więcej. Nigdy nie pociągali jej czarni faceci.

Usiadła z powrotem na krześle, zamknęła oczy i kciukiem i palcem wskazującym masowała grzbiet nosa. Wpatrywanie się w komputer było absolutnym obciążeniem dla oczu. Niezbyt dobra rzecz dla kogoś, kto ma ciągłe migreny. „Proszę, spraw, żebym nie dostała migreny” – błagała głową.

Kiedy otworzyła oczy, Chris stał w drzwiach jej boksu. Skoczyła. Jak długo tam stał?

Kiedy podskoczyła, roześmiał się. – Przepraszam, wydawało mi się, że słyszałeś, jak podchodzę.

„Wyłączyłem się na chwilę, ale mimo to poruszasz się CICHY.”

„To nowy fakt o mnie. tego nie wiedziałem”.

"Tak, to prawda."

"Gdzie są wszyscy? zastanawiał się.

„Wszyscy albo jedzą lunch, wychodzą przed obiadem, albo pracują w domu” – powiedziała mu. – Skoro już o tym mowa, myślałem, że to właśnie dzisiaj robisz.

– Tak, ale wczoraj zapomniałem słuchawek. Biegam w soboty i niedziele rano i nie chcę marnować pieniędzy na nową parę tylko na weekend”.

To miało sens, że lubił biegać. Wyglądał jak biegacz. Grube, mocne nogi. W formie.

Chris zauważył książkę na biurku Claire.

„…to ciekawa książka.”

Zarumieniła się trochę.

„Interesujące, ponieważ uważasz, że tytuł jest interesujący? Albo ciekawe, bo wiesz, o co chodzi ciekawe?

– Potem drugi – powiedział i uśmiechnął się.

Zdecydował, że nie będzie rzucał się w oczy i przyjrzał jej się od góry do dołu, tak jak robił to wiele razy wcześniej. Wiedział, że ona wiedziała, że ​​mu się podoba, i wiedział, że prawdopodobnie słusznie odgadła, że ​​jest w jego typie.

Niska, śliczna biała dziewczyna. Zakrzywiony w każdym miejscu, które lubił.

Uwielbiał duże piersi na małej ramie.

- Tak... to interesujące - powiedziała, już się nie rumieniąc. Była zła, że ​​trochę się zarumieniła. Nie podobała jej się myśl, że on to w niej wydobywa. Prawie tak, jakby ustąpiła miejsca w walce z jego zalotami.

„Myślisz, że kiedykolwiek mógłbyś to zrobić? Przespać się z kimś, dla kogo pracowałeś?
Była tym zaskoczona i dała mu to do zrozumienia wyrazem twarzy. On jednak zdawał się tego nie zauważać. Szok w końcu zniknął i zmienił się w zmarszczenie brwi.

Była zirytowana. Nie była dla niego atrakcyjna. Dlaczego nie mógł tego zrozumieć?

„Mam nadzieję, że po wyrazie mojej twarzy widać, jak niestosowne to uznałem”.

„Tak, widzę to. I czekam, aż to zniknie i ty odpowiesz na pytanie.

– Nie – odparła chłodno i stanowczo.

„Nie wiem, czy sypiam z szefem, ale współpracownikiem, na pewno”.

Claire przewróciła oczami.

"Założę się że zrobiłbyś to. Założę się, że też mógłbym zgadnąć kto.

— Założę się, że mógłbyś.

Chris był dzisiaj bardzo do przodu. Zwykle lubiła rzeczy proste, ale tym razem to było odwrotne. Wiedziała jednak, że jeśli się nie zgodzi, jego gra może potrwać jeszcze jakiś czas.

„Mogłabym, gdyby mój szef był kimś, kto mnie pociągał, przespać się z nim” – odpowiedziała.

„A co ze współpracownikiem?”

Ona westchnęła. „Jeśli to był ktoś, kto mnie pociągał, to na pewno”.

Uśmiechnął się. Ona nie. I od teraz skończyła z przyjaznym uśmiechem.

„Powiedziałem, czy to był ktoś, kto mnie pociągał. Nie ty."

Żartobliwie śmiał się i udawał rannego.

– Czy w ogóle muszę mówić auć? on zapytał.

"Przepraszam."

– Nie lubisz czarnych facetów?

„W tej chwili mniej pociąga mnie ta osoba niż cokolwiek innego” – odparowała.

„Hej, to ty masz książkę. Założyłem, że jeśli to jest to, co cię interesuje, to nie będziesz miał problemu z mówieniem o tym.

„To, że nie jestem pruderyjna i czytam taką książkę, nie oznacza, że ​​chcę z tobą rozmawiać o seksie”.

– Posłuchaj… jestem zainteresowany. Myślę, że oboje wiemy, że to fakt. Ale biorąc pod uwagę, że to naprawdę nie wygląda na to, żeby miało się wydarzyć, zawrę z tobą umowę. Odpowiedz na jeszcze trzy pytania, daj mi coś do myślenia w nocy, a zostawię cię w spokoju.

Claire nie mogła uwierzyć, że w końcu powiedział to na głos. W końcu to przyznał. I nie mógł uwierzyć, że myślał, że może ją oszukać, by pomyślała, że ​​jest mu coś winna.

Z drugiej jednak strony… oznaczało to, że zostawi ją w spokoju.

"Jak długo? Nie zgodzę się, jeśli nie będę wiedział, że to będzie trwałe.

„To dobrze, to sprawiedliwe. A obietnica pozostanie obietnicą”.

Czuł, że sprawy mogą potoczyć się w pożądanym przez niego kierunku, jeśli będzie ostrożny. Jeśli nie, będzie musiał dotrzymać obietnicy i zostawić ją w spokoju. I nie mógł sobie tego wyobrazić. Rzeczy, które chciał jej zrobić.

"Cienki. Trzy pytania.

Uśmiechnął się.

„Jaka jest najdziwniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłeś w łóżku?”

"Nie mam pojęcia."

"Pomyśl o tym."

„Ok… cóż, pozwoliłem facetowi pieprzyć moje cycki wcześniej i spuszczać się na moją klatkę piersiową i twarz”.

„To dla ciebie DZIWNE?”

„Część ze spermą, tak. Nie zgadzam się z takimi rzeczami na twarzy”.

„Człowieku, to bardzo źle”.

Znów przewróciła oczami.

„Czy kiedykolwiek wcześniej byłaś z więcej niż jednym facetem?”

„Nie mam, nie”.

„Moglibyśmy to zmienić. Mam przyjaciela, do którego mogę zadzwonić, może zaraz przyjechać.

"NIE."

"Dobrze dobrze. Ostatnie pytanie. Gdybym teraz wyciągnął fiuta, co byś zrobił?

To tutaj minął dzień? Prosty piątek. Gdyby tylko mogła wykonać swoją pracę, mogłaby rozpocząć weekend.

– A dlaczego chcesz to zrobić? – zapytała sarkastycznie.

– Tylko po to, żeby zobaczyć wyraz twoich oczu, kiedy to zobaczysz.

– Widziałem ich wystarczająco dużo, by wiedzieć, że nie pokażesz mi niczego nowego.

"Może. Może nie."

– Zdajesz sobie sprawę, że to trochę popieprzone, prawda? Chuj w gacie, chuj w gacie, powiedziałeś już wystarczająco dużo, żebym mógł cię zwolnić.

"Rozumiem, że."

Zirytowany. „Dobrze, więc po co to robić?”

„Mam co do tego dobre przeczucia”.

Pewność siebie była obrzydliwa. Chciała go zwolnić. Zawsze zwracała na siebie uwagę mężczyzn, ale przynajmniej niektórym udaje się odpuścić, kiedy wiedzą, że do niczego nie dojdą.

Claire zauważyła jednak, że chociaż przekroczył granicę, nie zamknęła go całkowicie. Być może część niej cieszyła się tym w sposób, którego się nie spodziewała lub nie uważała za możliwy. Gdyby tylko to był jakikolwiek inny facet, faktycznie byłaby w stanie urzeczywistnić swoją fantazję.

Pomyślała, że ​​jeśli choć jej mała część się tym bawi, to niech wyjmuje swojego penisa. Jedno szybkie spojrzenie, docenienie tego, czym jest, a potem odkłada to.

"Zacząć robić. Zobaczmy. Jedno spojrzenie i znów znika. Potem wychodzisz.

Chris bez większego wahania rozpiął zamek.

Sięgnął do spodni i, co nie było zaskoczeniem, wyciągnął całkiem dużego penisa. Nie wyprostowany, ale wciąż duży.

Claire zaczęła się zastanawiać, jak to się zmieniło, kiedy było ciężko. O ile się rozrósł. O ile grubszy.

Zapadła przedłużająca się cisza. Tylko Chris zauważył, ile czasu minęło. Claire była zupełnie nieświadoma tego, że gapiła się o wiele dłużej, niż pierwotnie zamierzała.

– Nadal myślisz, że nie widziałeś czegoś nowego?

Wciąż się mylił. To nie było nic nowego. Ale i tak była zaintrygowana.

Odwróciła wzrok od jego penisa i spojrzała na niego. Widział coś w tych oczach. Te duże, piękne oczy.

Długi, cichy. Następnie „…chcesz, żebym to teraz odłożył?”

Claire wciąż patrzyła mu w oczy. Nie odpowiedziała. Nie zerwali kontaktu wzrokowego.

Z miejsca, w którym siedziała i biorąc pod uwagę jego wzrost, jego penis znajdował się na tym samym poziomie co jej głowa.

Chris zaczął iść przed siebie. Bardzo szybko znalazł się kilka centymetrów od niej.

Wciąż patrzyła prosto na niego.

Chris chwycił prawą rękę Claire i położył ją na swoim penisie. W jej dłoni była ogromna.

Zaczęła go głaskać i nie minęło dużo czasu, zanim stało się twarde. Wyprostowany, w jej dłoni był jeszcze większy. Tak duży, że zdała sobie sprawę, że będzie musiała używać obu rąk.

Dlaczego to robiła?

Pozwalał jej na to przez chwilę i uwielbiał fakt, że cały czas patrzyła mu w oczy.

Zastanawiał się, jak daleko to zajdzie.

Postanowił zbadać wodę.

Chris delikatnie zdjął ręce Claire ze swojego penisa. Lekko chwycił prawą stronę tyłu jej głowy i szyi i pchnął penisa w stronę jej twarzy.

Claire powoli otworzyła usta, a Chris dotknął czubkiem jej ust. W odpowiedzi jej język zaczął lizać czubek jego penisa. Prawie doszedł w tej chwili, tylko z tego powodu. Cieszył się, że tego nie zrobił. Chciał jej zrobić więcej.

Kiedy Chris znalazł odpowiedni moment, zaczął wsuwać swojego penisa głębiej w usta Claire. Żaden z nich nie mógł uwierzyć, jak bardzo się z niego zmieścił. Więc szedł dalej. I iść.
Musiał być jej w gardle, zanim zaczął się wycofywać. Wyciągnął do końca i wepchnął ponownie. Wyjście, potem wejście. Wyjście, potem wejście.

„Co byś zrobił, gdyby ktoś w tej chwili wszedł do drzwi?” on zapytał.

Claire nie odpowiedziała. Zamiast tego odsunęła jego dłoń i sama zaczęła ssać jego penisa.

Zdecydowała, że ​​chce, żeby ją przeleciał. Chciała go w sobie. Miała zamiar spełnić tę fantazję.

„Pierdol mnie. Tutaj."

Rozpięła mu spodnie i ściągnęła je w dół.

Podniósł ją, położył na skraju biurka i zdjął bieliznę.

Gdyby był zainteresowany, mógłby poświęcić chwilę dłużej, żeby zobaczyć, jak wygląda, zanim je zdjął. Zobaczyłby, jak doskonale sprawili, że jej tyłek wyglądał.

Podwinęła sukienkę. Jej nagi tyłek siedzi na lekko zimnej powierzchni. Znowu patrzyła mu prosto w oczy.

Nie chcąc zaniedbywać ani nie odwzajemniać tego, co mu wcześniej zrobiła, uniósł jej tyłek w powietrze. Wygięła plecy w łuk i oparła się na ramionach.

Przyciągnął jej cipkę prosto do ust i położył jej nogi na swoich ramionach. Trzymał ją jedną ręką. Krzyknęła, kiedy jego język po raz pierwszy znalazł jej łechtaczkę.

Sposób, w jaki smakowała. Jak pięknie wyglądała jej cipka. Nie miał dość. Mógł ją znęcać się całymi dniami.

Język Chrisa badał każdy cal jej ciała. Kusiło go, by zbadać dalej na południe, ale postanowił tego nie robić.

Całe ciało Claire wibrowało. Każde doznanie było intensywne. Każdy mógł w każdej chwili przejść przez drzwi i zobaczyć wszystko. Ale jej to nie obchodziło. Chciała, żeby spojrzeli.

Czuł, jak jej nogi zaciskają się wokół jego szyi. Musiał się zatrzymać. Nie chciałem, żeby jeszcze się spuściła. Więc położył jej tyłek z powrotem na biurku. Spojrzała na niego. Widział, że chciała, potrzebowała go jak najszybciej. Ten kontakt wzrokowy pozostał nieprzerwany, dopóki jego penis nie znalazł się w jej wnętrzu.

Westchnęła i chwyciła się części biurka, żeby się ustabilizować. Cały on był w niej.

Powoli Chris wsuwał i wyjmował swojego penisa z cipki Claire. Była taka mokra.

Złapał ją za kark obiema rękami, żeby ją utrzymać, a ona owinęła nogi wokół jego pleców. Chciała więcej, szybciej. Więc użyła swoich nóg, by go wciągnąć. Był więcej niż szczęśliwy, pozwalając jej pieprzyć się z jego kutasem.

– Jesteś pewien, że nie chcesz, żebym zadzwonił do przyjaciela? Mógłbyś mieć jeszcze jedną taką do zabawy.

Claire uśmiechnęła się, ale zignorowała komentarz.

Chris chwycił całe jej ciało i posadził ich oboje na jej krześle. Znalezienie jej przez jego penisa nie zajęło dużo czasu. By znów w niej być.

Claire ściągnęła sukienkę. Chris ściągnął jej stanik.

Jej piersi podskakiwały, gdy go ujeżdżała. Były niesamowite. Była niesamowita.

„Chcę spuścić się na twoją twarz” – powiedział.

- Nie... to się nie stanie - powiedziała między oddechami.

"Pospiesz się. Wyglądałbyś tak dobrze pokryty moją spermą.

"Nie."

Jeśli myślał, że zmieni zdanie w tej sprawie, to się mylił.

Przerwał jej podskakiwanie i zaczął powoli poruszać nią w górę iw dół.

Zaczął lizać jej sutki. Ssanie ich. Delikatnie je gryząc.

Chris wiedział, że wkrótce dojdzie do spermy i chciał spróbować jeszcze jednej rzeczy, zanim skończy.

Wstał, wciąż w niej.

„Chcę czegoś spróbować”.

"Dobra." Jej oczy były niesamowite. Mówili tylko o jej chęci spróbowania wszystkiego.

„Zerżnę cię naprawdę mocno”.

"Proszę."

Zaprowadził ich obu do biurka.

„Bez wyciągania, zakręcę tobą. Połóż się płasko na biurku lub podeprzyj się rękami. Będę trzymał twoje nogi.

Chris obrócił Claire. Leżała do połowy na biurku, podtrzymując ją przedramionami, lekko ściskając jej piersi.

Zaczął ostro pieprzyć Claire. Zaczęła krzyczeć.

Nigdy nie pociągali ją czarni faceci, a tu był jeden, który ją pieprzył. Pieprzenie jej, być może, mocniej niż kiedykolwiek. Pragnęła każdego centymetra jego penisa. Gdziekolwiek chciał go umieścić.

Chciała go mocno spuścić. Chciała, żeby jej cipka była powodem, dla którego doszedł mocniej niż kiedykolwiek w całym swoim życiu. Chciała, żeby jego kutas sprawił, że jej orgazm był mocniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.

Kiedy o tym pomyślała, przyszła. Wrażenie, nierealne. Przyszła. I przyszedł. I przyszedł. Prawie tak, jakby nigdy nie miało przestać.

„Czy będziesz dla mnie ostro spuszczać się?” ona zapytała go.

— Wiesz o tym — powiedział.

„Chcę to wszystko połknąć”.

„Więc przygotuj się”.

Claire szybko uklękła na podłodze i wzięła go do ust. Był blisko. Jeszcze trochę uwagi, a on zniknie.

Przyniosła go, tak daleko, jak to możliwe. Raz po raz. Chris zamknął oczy.

Wiedziała, że ​​jak tylko zamknie oczy, to się zaraz stanie.

Kiedy przyszedł, wydawało się, że to się nigdy nie skończy.

Usta Claire wypełniły się jego spermą.

Chciał to wszystko zobaczyć. Chciał zobaczyć każdą ostatnią kroplę, którą wstrzyknął jej do ust. Wiedziała o tym i otworzyła usta, żeby mu to pokazać.

A potem połknął całość



Kiedy ubrania wróciły, Claire zastanawiała się, jak to się stało tak szybko.

Chris chwycił słuchawki i wyglądał, jakby miał zamiar wyjść. Co było w porządku. I tak nie była pewna, co by mu powiedziała.

Zanim wyszedł za drzwi, Chris się odwrócił.

– Nadal chcesz, żebym zostawił cię w spokoju?

Spojrzała mu w oczy z drugiego końca pokoju. Zajrzał do jej.

Podobne artykuły

Opieka medyczna

Pierwszym znakiem był ból. To nie było przez cały czas, uderzało go o różnych porach dnia. Rodzaj pulsowania i bólu, który nasilał się i stopniowo zmniejszał. Zaczęło się kilka lat temu, po tym, jak odszedł z kościoła. Kiedy pastor został przyłapany po godzinach na uderzaniu dyrektora chóru, Derek James w końcu ujrzał światło, że tak powiem. Przez te wszystkie lata, dorastając w kościele, ludzie mówili mu, że seks jest zły, że nie należy się dotykać, że czeka się na małżeństwo i pozostaje wierne swojej żonie. Cóż, jeśli pastor nie mógł tego zrobić, kto mógł? Przez chwilę trzymał dla siebie niezadowolenie, ale...

1.4K Widoki

Likes 0

Skórzane kolana

Była niedziela, cały dzień wolny od pracy. Oznaczało to, że miałem cały dzień, aby poświęcić się innej pracy, na której powinienem był się skoncentrować lata temu. Planowałem poważną pracę nad moją pracą magisterską. Po niewłaściwej stronie moich trzydziestych piątych urodzin ja, Joseph Middleton, byłem studentem. Byłem przeciętnym uczniem w liceum. Moje stopnie nie były wystarczająco dobre, aby dostać się do porządnego college'u, co wtedy nie miało dla mnie znaczenia. Po prostu nie obchodziło mnie to zbytnio poza spędzaniem czasu z przyjaciółmi i próbami uprawiania seksu. Problem polegał na tym, że nie miałem umiejętności rynkowych. Nikt nie miał zamiaru zatrudniać leniwego, głupiego...

1.4K Widoki

Likes 0

Sklep ze słodyczami

Ok, zacznijmy od szczegółów. Mam 16 lat, około 6 stóp wzrostu i średnią wagę około 75 kg, no i mam na imię szczery (wiem, że to nie jest nazwa w tych dniach) Był koniec wakacji i wracałam ze sklepu z kebabami, kiedy zobaczyłam dziewczynę, która była na moich zajęciach z geografii i potajemnie ją polubiłam. Nazywa się Brenda, ma około 5 stóp 7 cali i była szczupła, ale nie za bardzo, jej cycki nie są największe w szkole, ale nadal dobrze na niej wyglądały. Kiedy przechodziłem obok, zawołała moje imię „szczery”, kiedy się odwróciłem, zaczęła podchodzić też do mnie, zapytała, dokąd...

1.3K Widoki

Likes 0

Santa kobieta spotyka psa stróżującego..._(1)

Było ciasno. Bardzo ciasny. Nagle przypomniała sobie dom z zeszłego roku, gdy jej obcisła sukienka ocierała się o pokryte sadzą ściany komina. Ładny dom, duży salon... gorący mieszkaniec. Uśmiechnęła się, człapiąc dalej po ceglanych ścianach, czując nagle powiew bryzy z paleniska, a pod nią strumyk od drzwi. Ktoś albo wyszedł... albo wszedł do pokoju. Wiatr rozwiał jej spódnicę i zadrżała. Nie jest to noc bez majtek, pomyślała. Z drugiej strony musiała zostawić coś na prezent. Wstrzymała oddech i zsunęła się w dół, nie słysząc dalszych dźwięków. Ale zanim jej długa noga dotknęła kominka, poczuła szarpnięcie. Jęknęła. Luźny gwóźdź wbił się w...

1.3K Widoki

Likes 0

Moi kumple Mamo

Chodzi o mamę Russella. Zacznijmy od tego, że mam na imię Jay, a moim najlepszym kumplem przez większość mojego życia był Russell, a to mniej więcej moje 18 urodziny. Cóż, przynajmniej świętowanie tego w weekend następujący po moich 18 urodzinach. Ponieważ byłem jeszcze w szkole średniej, musiałem czekać do następnego weekendu, aby to zrobić, i właśnie to zaplanowaliśmy z Russellem. Wczesnym piątkowym wieczorem pojechałam więc do domu Russella, żeby go odebrać z planami, żebyśmy oboje udali się na weekend do domku moich rodziców, który znajdował się blisko małego wiejskiego miasteczka uniwersyteckiego, zalanego mnóstwem gorących studentek. To prawda, Russell i ja byliśmy...

815 Widoki

Likes 0

Becca

To jest prawdziwa historia o tym, jak straciłam dziewictwo w wieku czternastu lat. -------------------------------------------------- -------------------------------------------------- ---------------------------------- „Czy masz na sobie krem ​​​​do opalania?” – zapytał mnie mój tata. „Nie, założę to na imprezie” – odpowiedziałem. Jechaliśmy samochodem na imprezę do domu moich przyjaciół. Miała na imię Genna i chodziliśmy razem do szkoły przez ostatnie kilka lat. Byłem podekscytowany tą imprezą z jednego powodu. Kiedy pomyślałem o przyczynie, wróciłem myślami do rozmowy, którą odbyłem online z jedną z dziewczyn z mojej klasy. (Wymyślone pseudonimy) D-Rock16: Hej BeccaP69: Hej, co tam Gabe D-Rock: Znasz tę grę, w którą graliśmy ostatnio BeccaP69: prawda D-Rock:...

760 Widoki

Likes 0

Najlepszy trener na pieska

Intro: zła historia złej dziewczyny; dorośli w wieku prawnym, ale bardzo niegrzeczni. To nie był mój pierwszy raz, ale od tamtej pory tego nie robiłem i to nie jest moja sprawa….. jak następuje: Wakacyjna wspólna zabawa Więc pan chłopak Jake i ja (jedna z jego dziwek) decydujemy się na wspólne wakacje w tanim mieście/mieszkaniu: spróbować zamieszkać razem na dwutygodniową przerwę. Oto bardzo paskudna historia tego, co się stało (część 1 z co najmniej 3) Ponieważ wszystko, co chcieliśmy zrobić, to pieprzyć się, wydawało się, że nie ma sensu jechać za daleko na wakacje! Zmianę miejsca można było łatwo przeprowadzić, wynajmując mieszkanie...

619 Widoki

Likes 0

Seksowna prawniczka z Południa

Anna poszła do łóżka i jest zajęta robieniem planów, gdy słyszy, jak wracam do domu. Jestem w Karolinie Południowej i pomagam Anne w sprawie sądowej. Jedną z cech domu, który wynajmuje, jest brak łazienki. Następnego ranka Anne odczekała, aż usłyszy, że się kręcę, a potem skierowała się do łazienki między naszymi pokojami. Miała na sobie stringi i do połowy zakrywała jędrne piersi ręcznikiem. Tak jak przewidziała, wpada na mnie na korytarzu i po prostu upuszcza ręcznik. Gapię się na nią, gdy zrobiła wielką sprawę, podnosząc to i ostatecznie zakrywając się ponownie przed udaniem się do łazienki. Później tego samego dnia ćwiczę...

500 Widoki

Likes 0

Kąpiel parowa

Często muszę jechać do Niemiec w interesach i czasami zabieram ze sobą moją żonę, Donnę, z którą jestem od dwudziestu lat. Europa jest stara, ale mają bardziej akceptowalne podejście do takich rzeczy jak seks, co zapewnia wspaniałe życie nocne. Lubimy jeździć jesienią, kiedy turyści nie zapychają wszystkiego, ale pogoda może być chłodna. Zeszłej jesieni trafiliśmy na szczególnie zimny i wilgotny okres, więc po całym dniu zakupów w Berlinie udaliśmy się prosto do hotelowej sauny. Wyglądało na to, że zimno przesączyło się aż do kości. Weszliśmy do łaźni parowej nago, jak to robią Europejczycy. Było pusto i położyliśmy obok siebie ręczniki na...

519 Widoki

Likes 0

Hipnotyzm to potężna rzecz

Tak. Moja mama zaczęła podawać mi tabletki hormonalne, żeby powiększyć moje piersi, bo nie pozwoliła mi wszczepić implantów. Napisałam do Jamiego. Jest moim najlepszym przyjacielem od czasów Kindy. Mógłbym mu powiedzieć wszystko. – Czy już działa, Grace? Jami odpisał, a na jego twarzy pojawiło się mrugnięcie. „Haha, chciałbyś zboczeńca”. Napisałem ze śmiechem. – A co z tą hipnozą, której próbowałeś? on zapytał. „Idzie dobrze, potrzebuję tylko dwóch osób, aby to wypróbować”. Powiedziałem mu. „Myślałem o moich rodzicach, ale to mogłoby być kiepskie”. Powiedziałem. „A co ze mną i Joeyem z zajęć angielskiego?” zapytał Jami. Brzmi dobrze. Powiedziałem uśmiechając się. Joey...

484 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.